WITAMY:
narugojako nowego mangomaniaka.
Redakcja: 8 Użytkownicy: 7402 Gości Online: 4
Użytkownicy Online: 0
| Statystyka: |
|
|
| Kategorie Forum | 31 |
| Tematy na Forum | 910 |
| Posty na Forum | 45592 |
| Komentarzy | 11274 |
| Newsy | 259 |
| Teksty | 98 |
| Galerie | 117 |
| Obrazki w galerii | 26373 |
| Oglądnięć obrazków: | 3074100 |
| Tapet: | 5742 |
| Ściągnięto tapet: | 507594 |
| Plików w downloadzie | 1633 |
| Ściągano razy: | 102650 |
| Kategorii w downloadzie | 11 |
| Ciekawe Strony | 68 |
| Postów w Shoutboxie | 24363 |
|
|
|
Niedawno, naszła mnie ochota na obejrzenie anime, które mnie czymś zaskoczy, będzie tak zwaną produkcją z „górnej półki”. Otworzyłem jakiś zagraniczny serwis, wybrałem z menu „Top 200 Anime”. Szczerze przyznam, że czołówka mnie nie zaskoczyła; „Cowboy Bebop”, „Full Metal Alchemist” i „Neon Genesis Evangelion” już od jakiegoś czasu były u mnie w kategorii „best”. Moją uwagę przykuło jednak miejsce czwarte. Tak blisko początku, to musi być „coś”, warto byłoby to obejrzeć – pomyślałem. No i takim oto sposobem, niewiele ponad tydzień później trzymałem DVD podpisane „Elfen Lied”.
Po tym nieco przydługim wstępie czas przejść do właściwej recenzji. Dzieło studia Genco („Azumanga Daioh”, „Onegai Twins”) oraz VAP („Berserk”) powstało niecałe dwa lata temu i zaliczane jest do gatunku akcji/horroru. Zazwyczaj, w tego typu produkcjach fabuła nie zachwyca. Ale nie tutaj. Przedstawię ją Wam z grubsza, starając się zbytnio nie spoilerować. Na świecie, wśród ludzi żyją Dicloniusy – mutanty stworzone przez ludzi, które mają dwa rogi wystające z głowy oraz niewidzialne ręce służące głównie do zabijania. Z uwagi na to trzymane są w laboratoriach w odosobnieniu, gdzie przeprowadzane są na nich eksperymenty. Lucy jest takim właśnie Dicloniusem. Pewnego razu ucieka z laboratorium zabijając wszystkich po drodze (po 35 przestałem liczyć :)). Zostaje jednak postrzelona i wpada do oceanu, tracąc przy tym pamięć oraz osobowość. Niedługo potem Kouta i Yuka znajdują na plaży dziewczynę, która mogłaby uchodzić za normalną nastolatkę, gdyby nie jedno małe „ale” - owa nieznajoma ma dwa rogi wystające z głowy oraz potrafi wymówić tylko jedno słowo, brzmiące mniej więcej: „nyuu”. Zaniepokojeni bohaterowie postanawiają zabrać dziewczynę do domu. Nazywają ją Nyuu, opiekują się i troszczą, nieświadomi tego, że druga osobowość Dicloniusa (Lucy jakby ktoś jeszcze na to nie wpadł ;)) wcale nie zginęła... Nie będę tutaj zdradzał Wam więcej i przejdę do bohaterów.
Lucy/Nyuu już po części opisałem mówiąc o fabule i myślę, że wystarczy. Napiszę tylko, że nasza mutantka wcale taka zła nie jest. Można by nawet zaliczyć ją do bohaterów pozytywnych, gdyby pominąć fakt, iż zabiła kilkaset ludzi :). Drugą, bardzo ważną postacią zaraz po Lucy jest Kouta. Chłopak bardzo skryty, zamknięty w sobie. Nie pamięta swojego dzieciństwa. Towarzyszy mu zawsze Yuka – dziewczyna ślepo w nim zakochana. No i to praktycznie wszyscy. Jest tutaj jeszcze paru innych bohaterów, jednak nie będę ich tutaj opisywał, ponieważ stanowią pewnego rodzaju „dodatek” i nic ważnego do anime raczej nie wnoszą.
Małymi kroczkami zbliżamy się do spraw technicznych. Najpierw kilka słów o oprawie wizualnej. Mamy do czynienia z prawdziwym majstersztykiem. Takiej dbałości o szczegóły już dawno nie widziałem. Z uwagi na klimat przeważają ciemne kolory, które naprawdę świetnie tutaj pasują. Także sposób przedstawienia Lucy i Nyuu zachwyca. Niby jest to ta sama osoba, ale zwróćcie uwagę na różnice między nimi (szczególnie oczy). No i jeszcze te niewidzialne ręce – to trzeba po prostu zobaczyć.
Oprawa audio jest, co najmniej na takim samym poziomie jak grafika. Opening („Lilium”) w wykonaniu Kumiko Nomy (zapraszam do naszego downloadu) to cudo. Dawno już nie słyszałem tak klimatycznego wprowadzenia do anime. Muzyka idealnie współgra z tłem. Kayo Konishi, Moka oraz Yukio Kondoh wykonali kawał dobrej roboty.
No i przyszedł czas na podsumowanie. Cóż mogę jeszcze napisać? Takiej dobrej produkcji naprawdę już długo nie widziałem. Te 13 odcinków + OAV mija naprawdę szybko. Wszystko, od fabuły począwszy, na muzyce kończąc sprawia, że miejsce „Elfen Lied’a” w czołówce najlepszych anime jest jak najbardziej zasłużone.
Reżyseria:
Mamoru Kanbe
Scenariusz:
Takao Yoshioka
Muzyka:
Kayo Konishi
Moka
Yukio Kondoh
Chieko Kawabe
Kumiko Noma
Aktorzy (seiyuu):
Sanae Kobayashi: Lucy, Nyuu
Chihiro Suzuki: Kouta
Mamiko Noto: Yuka
Autor: Leorio
|
|
 |
dnia 26 czerwiec 2006 04:03
No toś mnie zauroczył streszczeniem bardzo ciekawa recenzja, trzyma w napięciu i człowieka aż skręca żeby obejrzeć calość BRAWO!! |
 |
dnia 27 czerwiec 2006 01:38
Bardzo ciekawa recka, ale wydaje mi się że poniosła cię zafascynowanie tym anime. Ja też jestem jego gorącym fanem, ale kilka mankamentów by się znalazło . Spójrz, niby taka dbałość o szczegóły, a patrz jak zrobili te sceny z "odpadającymi" kończynami. Trochę to naciągane, nie mówię już o tym, że jak komuś się obetnie kończyny to powinien zemdleć z bólu a nie dyskutować  |
 |
dnia 27 czerwiec 2006 06:46
Ale to jest anime arq i jeśli mielibyśmy zwracać uwagę na takie szczegóły ....to by się porobiło  |
|
dnia 24 lipiec 2006 07:03
hehe koleś traci wszystkie kończyny i oczy to nie dość że żyje to jeszcze narzeka  |
 |
dnia 24 lipiec 2006 19:04
hehe może efekt szoku? tzn wiecie nie czujecie że was boli przez pewien czas  |
 |
dnia 27 lipiec 2006 09:33
Pewnie chodzi ci o to, że masz anime w rmvb albo innym śmiesznym formacie i napisy cosik nie chcą działać, prawda ? Ok, parę kliknięć i gotowe, spróbuj tych (przerobiłem je z klatkowych na czasowe, skopiuj linka w okno przeglądarki):
http://www.mangadome.info/downloads/suby/[anime_fin]_Elfen_Lied_-_12 by Zeiram.rar |
 |
dnia 20 sierpień 2006 06:24
Recenzja naprawde dobra. Nie ma sie do czego przyczepić. Obejrzałem tą serie raz i tylko raz. Nie miałem czasu kolejny raz i żałuje. Anime genialne. Prawie tak dobre jak EVA. Ale to już kwestia gustu. Co do Liliuma, jest to najlepszy utwór openingowy jaki słyszałem i kocham go wręcz. Kreska też genialna. Naprawde postarali sie robiąc to anime. Fabuła naprawde zaskakująca. I koniec też dobry. Mnie najbardziej utkwił w pamięci moment jak Lulu wisi przypięta do ściany zawalonej krwią. Chyba dlatego że kumpel ma to na kostce . Chciałbym tylko obejrzeć EL w wersji aktorskiej. To było by boskie. Anime na 6+. Recenzja też. ^_^ |
 |
dnia 13 wrzesień 2006 03:39
Jestem w trakcie oglądania (przede mną 7 odc.). Pierwszy raz oglądam takie anime. Jestem mile zaskoczona. Jest inne. "Pachnie" świeżym pomysłem.  |
 |
dnia 06 styczeń 2007 05:58
Osobiście oglądałam to Anime i jestem zachwycona xD !....Gorąco polecam...tylko czasami trzeba mieć twardą psyche  |
|
dnia 10 styczeń 2007 09:18
Opening do tego anime to naprawdę kawał dobrej roboty, podobnie samo anime. Kreska jest świetnie dopracowana do każdego szczegółu, a fabuła naprawdę wkręca, i to ostro. Mam tylko kilka zastrzeżeń, bo chyba przeciętny człowiek nie posiada w sobie 50 litrów krwi a tej twórcy nie szczędzili ani trochę. Co do recenzji, napisana porządnie i starannie, oby tak dalej. |
|
dnia 15 luty 2007 02:45
Anime jest cudowne! A mam takie pytanie: Co z Lucy?? Czy zginela w koncu czy nie? |
 |
dnia 23 luty 2007 05:41
nikt nie wie na pewno ,na końcu jak do niej strzelali to jej róg leciał w powietrzu co sugerowało by ze zginęła ,ale potem jeszcze pokazali jak ktoś puka do domu kouty i z kształtu ta osoba przypominała Lucy ,ja osobiście myślę że autorzy zrobili to tylko po to żeby zostawić sobie możliwość zrobienia następnego sezonu na wypadek gdyby seria okazała się kasowa ,tzn. gdyby dużo zarobili to chcieli by jeszcze się nachapać i nagle okazało by się że Lucy jakimś cudownym sposobem przeżyłą |
 |
dnia 23 luty 2007 07:15
a jeśli chodzi o to zemdlenie z bólu przy wyrywaniu kończyn to Nana przecież była diclonusem i od urodzenia przeprowadzano na niej bolesne eksperymenty ,myśle że własnie dlatego nie zemdlała .była już z pewnoscia przyzwyczajona do bólu |
 |
dnia 28 luty 2007 05:23
Opisalas Nyu/Lucy Koute i Yuke. Masz racje to sa głowni bohaterowie ale jest przeciez jeszcze Nana, Mayu o ktorych tez warto wspomniec
Po za tym anime jest po prostu zaj*** , kofam to anime oraz piosnki z nim związane (pewnie nie tylko a )moge to ogladac non stop, a dyskusje jakie wiążą się z nim sa rozpatrywane godzinami P pozdro :* |
 |
dnia 28 luty 2007 05:41
Świetna recezja 
Co do Anime to Elfen Lied wraz Death Note'm jest u mnie na pierwszym miejscu i tak już chyba zostanie do końca mojego życia 
No sami przyznajcie że to anime jest BOSKIE ;P   |
|
dnia 08 marzec 2007 04:27
Bdb recenzja
Zdecydowanie najlepsze anime jakie ogladalem. Skonczylem je ogladac kilka dni temu ale do tej pory nie moge sie pozbierac
Marze o drugiej serii EL |
|
dnia 21 marzec 2007 01:31
Ach, Elfen Lied... cóż to jest za anime! Pokochałam je od pierwszego wejrzenia! Lilium słucham bez przerwy, produkuję teledyski jeden za drugim... i wciąż mi malo!
Co do opisu - zgadzam się z Lucy: Nana powinna być wspomniana w recenzji! To moja ulubiona postać, pomijając, że tak właśnie nazywają mnie przyjaciółki... |
|
dnia 21 maj 2007 03:16
Tak, Elfen to cudo ...nie wiem jak bedzie, ale do tej pory to najlepsze anime jakie obejrzalam .... swietne... a Lucy...ja osobiscie mysle ze nie zginela;P...ze to ona byla za tymi drzwiami poza tym, to ze zegar sie naprawil to chyba nie przypadek, co? hehe, pozdrawiam serdecznie |
 |
dnia 25 maj 2007 06:11
Ja nie wiem, ale wszyscy się rozpływają nad tym anime jakby to był ósmy cud świata I właśnie na te pozytywne opisy zdecydowałam się je obejrzeć. Włączam, patrzę i co widzę jakieś ecchi!!! (Czemu nikt o tym nawet słowem się nie zajakną?!!) No cóż może ja nie ten Elfen lied co trzeba widziałam mimo to przebrnełam przez te 13 odcinków i mogę stwierdzić, że to anime i może ma coś z horroru, ale nie wiele. Jedyną rzeczą jaka mile wspominam to desin postaci i fabuła tu trzeba autorom oddać sprawiedliwość postarali się. Jednak mim to wątpię abym jeszcze raz sięgnęła po tą pozycję dobra dość tego pomarudziłam trochę, teraz powiem coś o recenzji - bardzo dobra - tylko mało jest powiedziane o samych bohaterach, a bądź co bądź warto wspomieć o stosunku dyrektora Kuramy do Nany. |
 |
dnia 27 sierpień 2007 01:24
Zajebiste anime polecam.:D:D:D |
 |
dnia 21 listopad 2007 04:45
ja wszystkie odc. oglądłem w jeden dzień  |
 |
dnia 04 grudzień 2007 05:09
Anime jedno z lepszych a op cudny . Recka b.dobra  |
 |
dnia 11 grudzień 2007 23:50
No no,świetna recenzja..oraz Zajefane anime! to poprostu trzeba zobaczyć! (aż się żałuje że tylko 13 odc^^,ah..) moim zdaniem powinno górować w rankingach
"prawdziwym majstersztyk" =] |
 |
dnia 14 grudzień 2007 06:07
Heh moja pierwsza anime - mogę sie o niej wypowiedzieć w samych superlatywach ;)
Dzięki twojej recenzji tak naprawdę dowiedziałem sie o czym będzie te anime bo (wnioskując z samej nazwy) to myślałem że będzie o elfach... a tu takie "zaskoczenie"... |
|
dnia 25 grudzień 2007 08:20
recenzja dobra, anime dobre....znaczy, że może być i gra gitara Hmmm...chyba naszła mnie ochota na to anime  |
 |
dnia 28 grudzień 2007 01:55
Trzeba przyznać, te 6 godzin minęło bardzo szybko. Określenie "z górnej półki" pasuje jak ulał... |
|
dnia 04 styczeń 2008 02:38
recenzja bardzo dobra z jednym małym szczegółem>> diclonius nie zostały stworzone przez ludzi tylko pierwszy z nich którym chyba była nawet lucy przyszedł na swiat naturalnie(urodził się jako nowy gatunek człowieka) anime jedno z lepszych jakie widziałem obok EVA oraz HIGURASHI NO KORO NI<<bardzo ciekawy tytuł dla ludzi o mocnych nerwach >> i szczerze mowiac po obejrzeniu tych tytułow moje wymagania co do anime wzrosły i nie moge jakos wrocic do seri typu bleach lub naruto bo przestalo mnie to krecic elfen lied jest niesamowite potrafi byc przerazajace ale miejscami smutne az sie lezka kreci i pokazuje jak wiele nienawisci kryje sie w ludziach.Nalezaloby nawet zastanowic sie czy ludzie sami nie kreuja swoich potworow, jako ze w strachu przed czyms nieznanym odrazu "zamykaja to w klatce i przeprowadzaja eksperymenty, a kiedy stwierdza ze nie potrafia nad tym zapanowac tak jakby chcieli to uzywaja tego jako broni lub daza do unicestwienia swojego obiektu starchu" |
 |
dnia 10 styczeń 2008 00:10
Świetne Anime ładna recenzja dobry wybór.
   |
|
dnia 10 styczeń 2008 09:35
szkoda że z lucy neiwiadomo co się stało na koncu odcinka mieli goscia jakiegośtylko neiwiadomo kto to był :/ |
 |
dnia 09 luty 2008 08:08
Elfen Lied zawsze jest i będzie moim ukochaaanym anime! żadne inne nie może się z nim równać!  |
|
dnia 10 marzec 2008 07:51
Super anime ale masz mały błąd w recenzji mianowicie Dicloniusy nie zostały stworzone przez ludzi tak jak można sie o tym dowiedzieć uważnie oglądając anime lub czytając pierwszy tom mangi no i jeszcze nie jestem pewien tych 35 osób bo zdaje mi sie, że lucy zabiła 25 osób podczas ucieczki |
 |
dnia 23 marzec 2008 06:39
Tak dokładnie jest o tym powiedziane ale to taki mały i nieważny błędzik. 25 osób w ciągu 5 minut  |
 |
dnia 03 kwiecień 2008 04:50
Zawsze Elfen Lied będzie na liście najlepszych anime jakie widziałam , pomijając fakt że ryczałam przy zakończeniu  |
 |
dnia 22 maj 2008 06:07
U mnie masz 10. Recenzja jest świetna i to ona właśnie zainspirowała mnie do obejrzenia tego anime! Kapitalne! 
A o postaciach pobocznych wspominać sensu nie ma, jako że są one dodatkowymi "smaczkami" produkcji i informowanie o nich popsułoby przyjemność samodzielnego odkrywania fabuły! |
|
dnia 27 maj 2008 22:30
Recka spoksik a same anime to majsteersztyk!!
po przeczytaniu recenzji w ok. 2 dni oglądnalem sobie to anime i powiem że jestem zachwycony.......
jjeśli komuś podobało się mam nadzieje że czeka na 2 serie...
chociarz prawdziwe hity nie mają sequeli i pewnie bedzie tak i tym razem |
 |
dnia 12 czerwiec 2008 21:05
Recenzja Bardzo dobra. A co do anime to jakieś super świetne nie było. Jakiejś olśniewającej kreski też nie ma. Fajnie się ogląda, nie przynudza choć fabuła jakaś specjalnie skomplikowana nie jest. Ale niektóre momenty są mocne. I cudny opening. Z tego co mi wiadomo druga seria na razie nie jest planowana więc zostaje tylko OVA dla tych co nie oglądali. |
|
dnia 26 lipiec 2008 04:13
Recka naprawde zachęca do oglądania Elfena a co do Anime to fabuła, Kreska, Muzyka, (nie wiem czy moge użyć słowa SUGOI) (czy jak to sie pisze)  |
 |
dnia 31 sierpień 2008 08:01
Mimio iż jestem nastoletnią dziewczyną chodzącą do podstwówki, obejrzałam całe Elfen Lied (wyobrażacie sobie?). Pierwszy raz jak zobaczyłam jak Lucy zabija po kolei ludzi drygnęłam, ale się nie poddałam. Oglądałam co jakiś czas przysłaniając oczy. Przy tym anime dużo płakałam. Nie chodzi o ludzi których zabijała. Chodzi o wspomnienia Lucy czy innych Dicloniusów. Wszystko, przez co musiały przejść Dicloniusy musiało być straszne. Mimo, iż zabijają ludzi, to właśnie ludzie pierwsi zrobili pierwszy krok, przez co Dicloniusy ich znienawidzili. Jest na drugim miejscu u mnie odrazu po Kanonie, na najbardziej wzruszające anime (potem jest Clannad ^^" . Polecam to anime tym co jeszcze je nie oglądali (i dla tych, co mają zimną krew xD" . |
|
dnia 06 wrzesień 2008 04:02
Czytając o Elfen Lied miałam nadzieję, prawdziwą nadzieję na znalezienie anime z "tym czymś". Miałam nadzieję na coś poważnego, gdzie będę mogła wzdrygać się na widok morderstw lub twarzy naszej ruziowowłosej zabójczyni. Niestety, włączając odcinek moją pierwszą reakcją był niepohamowany śmiech na widok dziewczyny idącej nago w morzu krwi xD Musiałam zatrzymać, chichrając się w fotelu przez parę minut, aż zebrałam siły i włączyłam dalej. Pierwsze, co najbardziej mnie rozbawiło to kreska, która pokazuje pucołowate twarze . Przez całą serię odnosiłam wrażenie, że widzę zadziwiająco "przy kości" bohaterów. Same sceny zabijania nie wywołały u mnie żadnej (!) reakcji oprócz zażenowania. Pomysł fabuły jest naprawdę niezły, ale wykonanie poraziło mnie swoim... nawet nie wiem jak to ująć. Widok odpadających członków, które potem przyrastały jak gdyby nigdy nic, latających w powietrzu rąk i nóg rozbawił mnie do łez i niejednokrotnie wybuchałam głośnym śmiechem, patrząc w monitor.
Zauroczenie Yuki, która przez wszystkie odcinki patrzy na Koutę tymi swoimi brązowymi oczkami było durne i mało przemyślane. Ot, typowa ukrywana miłość, która gdy jest okazywana przyprawia obie strony o rumieńce. Oczekiwałam lepszego wątku miłosnego, nie mówiąc już o relacji Kouta - Nyuu i Kouta - Lucy. W połowie EL straciłam wątek, patrząc z niedowierzaniem na to różowe stworzonko zmywające podłogę lub tulące się do chłopaka.
Sceny 'masakr' były jednymi z najbardziej ciekawych, jak to ujmę. Ot, typowa jadka bez ciekawych zwrotów akcji. Stoją, machają tymi przezroczystymi łapkami odcinając ręce, nogi czy Bóg wie co jeszcze, lub rzucają sobą o ziemię. Szukałam anime, w którym mogłabym trochę się "pobać" a Elfen Lied mnie zawiodło na całego. Patrzyłam tylko na tony keczupu zalewającego ekran i ziewałam, czasem wybuchając śmiechem gdy widziałam coraz żałośniejsze sceny.
Opening przewijałam, bo zwyczajnie mi się nudził. Najwyraźniej albo nie mój klimat, albo nie słuchałam go z urazy do samego anime. Elfen Lied obejrzałam do końca, choć z nudów. Włączałam sobie odcinek, oglądałam jak panienki się zabijają i kładłam spać z myślą, że nigdy nie odnajdę dobrego anime, które przyprawi mnie o dreszcze.
W całym Elfen Lied podobało mi się tylko... tak naprawdę to nic. Być może, gdyby było lepiej wykonane zaciekawiłby mnie stosunek tej ostatniej dziewczynki na wózku do zabijania. Ale i tak wyszło smętnie, jak cała reszta.
Do tego doszło jeszcze moje zniechęcenie, gdy zobaczyłam na głowie dziewczyn kocie uszy (tak, to moje pierwsze skojarzenie - które zresztą zostało aż do końca). W Elfen Lied NIC mnie nie zaskoczyło, wszystko było przewidywalne od początku do końca.
Gdybym miała opisać bohaterów, najgorzej wypadłby biedny, nie pamiętający dzieciństwa Koutuś. Na drugim miejscu wylądowałaby Yuki z tą swoją łzawą miłością etc. etc. Oczywiście nie mogłoby zabraknąć Lucy, z fryzurą "Ach Nie Widać Moich Oczu". Zresztą, dlaczego one wszystkie miały tak pastelowe włosy? Najgorszym kolorem, jaki mogli by wcisnąć byłby właśnie ruziowy.
Elfen Lied oceniam jako stratę czasu, nie - raczej jak czas spędzony na turlaniu się po podłodze, widząc na ekranie monitora latające nogi.
Przepraszam, że się tak rozpisałam -i tak nie powiedziałam wszystkiego, czego mogłabym napisać o tej 'wspaniałej' serii jaką jest Elfia Pieśń.
Ps. Elfen Lied oglądałam, chodząc do szóstej klasy podstawówki. |
 |
dnia 26 listopad 2008 07:19
Tobie sie to anime nie podoba ale jest wiele osob ktore bardzo lubia EL i naprawde moglbys sobie darowac tak dluga wypowiesc
mnie smiesza takie filmy jak pila itp a jednak nie komentuje tego w ten sposob
a piszac to PS to co chiales sie pochwalic jaki to dzilny i odwazny jestes ze objezales to majac mniej niz 16 lat
jesli nic Cie w EL nie zaskoczylo wiedziales co bedzie to moze zacznij pisac jakies scenariusze albo ksiazki polecam Ci rowniez Higurashi no Naku Koro ni gdyz jestem bardzo ciekawa co o nim powiesz
poza tym nastepnym razem jak bedziesz ogladal anime poszukaj w nim jakiegos ukrytego sensu a nie bedziesz tylko bezmyslnie ogladal gdzy czasem nawet najglupsze anime moze nasz czegos nauczyc |
 |
dnia 14 grudzień 2008 20:15
EL jest zawaliste 10/10 punktów. Najbardziej podobał mi się motyw, że łagodna Nyuu w jednej chwili potrafiła się zmienić w bezwzględnego mordercę... |
 |
dnia 28 wrzesień 2009 04:12
Achh, pierwsze anime, jakie obejrzałam. Jeszcze nigdy nie miałam tak mieszanych uczuć podczas oglądania anime - i wstręt, i smutek. Anime za pierwszym razem spodobało mi się bardzo, albo to tylko takie wrażenie, bo żadnego anime przed tym w ogóle nie oglądałam, i być może to nie fabuła tego anime tak mnie zachwyciła, a oglądanie po raz pierwszy Japońskiej animacji.
Utrzymane w smutnym klimacie anime przyciąga poruszającą historią Lucy oraz wielu innych postaci.
powracałam do tego anime bardzo wiele razy, i jeszcze nigdy mi się nie znudziło. Za każdym razem tak samo człowieka dogłębnie wzruszy.
TYLKO KTO STAŁ DO JASNEJ CIASNEJ ZA TYMI DRZWIAMI?! |
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
Szukasz grafik? Wpisz tutaj nazwę anime którego nie mamy: |
|